Knedle ze śliwkami nieco inaczej
Przepis na knedle z kaszy jaglanej i gryczanej ze śliwkami. Smaczny sposób na podanie kaszy.
Od kilku miesięcy zachwycam się rozmowami z moim Synem (2 lata i 8 miesięcy). Każdego dnia zaskakuje jakimś nowym słowem, zdaniem, wyrażeniem. To niesamowite, że jeszcze tak niedawno potrafił tylko płakać, a teraz już zadaje pytania, mówi co lubi, a czego nie, co mu się podoba, smakuje, a czego się boi. Nie mogę powstrzymać się od śmiechu, gdy na pytanie: jak masz na imię ? odpowiada z wielkim uśmiechem i szeroko otwartymi oczami: Edzio :D Natomiast kręci mi się w oku łza, gdy Kacperek przytula się do mnie, czy swojego taty, ściska mocno za szyję i mówi: kocham Cię albo moja ulubiona mama (ulubiony tata). Hmm czyżby było ich więcej ? ;) Piękne chwile.
A gdy na obiad podałam knedle ze śliwkami, Kacperek spróbował i rzekł : Mmmmmm przepyszne !
Mam nadzieję, że i Wam będą smakować.

Knedle ze śliwkami
Danie bez miodu dla maluszków po 10 m.ż.
Rozkład dań wg wieku jest rozkładem szacowanym. Każde dziecko jest inne i należy do jego diety podchodzić
indywidualnie. Podając dziecku nowe danie,zawsze należy uważnie obserwować reakcję jego organizmu
na ten posiłek.
Składniki:
200 g kaszy jaglanej,
60 g kaszy gryczanej niepalonej,
2 łyżki mąki ziemniaczanej,
2 łyżeczki cynamonu,
1 łyżeczka sproszkowanej wanlii lub ekstraktu z wanilii,
kika śliwek węgierek lub innych,
syrop z agawy lub miód
Obie kasze wsypać razem do garnka. Dokładnie wypłukać i przelać wrzątkiem. Następnie zalać gorącą wodą i gotować około 20 minut, od czasu do czasu mieszając, aż kasze będą miękkie. Ciepłą mieszaninę kasz zmielić na gładką masę dodać przyprawy, mąkę ziemniaczaną, wymieszać i odstawić, aż ciasto całkowicie ostygnie (gdy ciasto jest już w temp. pokojowej, można wstawić je na około 15 minut do lodówki, wtedy podczas lepienia knedli, ciasto mniej przykleja się do rąk*).
Gotowe ciasto podzielić na części. Każdą z nich należy spłaszczyć na dłoni, tworząc płaski krążek. Na jego środek włożyć wydrylowaną śliwkę lub połówkę śliwki, zawinąć ją i ulepić z tego kulkę. Tak przygotowane knedle wrzucić do dużej ilości gotującej się, lekko osolonej wody i przykryć pokrywką. Gdy knedle wypłyną na wierzch, gotować jeszcze około 4-5 minut. Najlepiej wyciągnąć jeden knedel i sprawdzić, czy w środku śliwka jest wystarczająco miękka.
Gotowe knedle podawać z dodatkiem masła, syropu z agawy lub miodu. Można również posypać je lekko podprażonymi i pokruszonymi, migdałami, niesolonymi pistacjami lub innymi ulubionymi orzechami.
Knedle można podać także z naturalną śmietaną lub jogurtem.
* ciasto na knedle jest kleiste i przywiera do rąk. Gdy jednak zaczyna się lepić kulkę, uspokaja się :-)
Wskazówki:
- Knedle można przygotować również z samej kaszy jaglanej lub samej gryczanej. Można też zmienić proporcje i przygotować knedle z obu kasz 1:1.
- Przygotowując knedle dla młodszych dzieci należy obrać śliwki.
- Knedle można przygotować również z innymi owocami sezonowymi np. jabłkami, czy jeżynami.
- Lepiąc knedle do środka razem ze śliwką, można dodać łyżeczkę miodu lub syropu z agawy.









Wspaniały, zdrowy przepis, na teraz, na lato i sezon śliwkowy. Jestem fanką knedli, więc jakże mogłabym się nie skusić na tak przekręconą wersję?
Oj, wyglądają kapitalnie! Ciekawe, czy dałoby się bez śliwek (tak, ja naprawdę nie lubię klasycznych knedli ze śliwkami, Są Tacy Ludzie)…
Uwielbiam knedle! Jeść, ale nie robić… ale skoro już jest taki świetny przepis na zdrowe i bezglutenowe, to nie będę wyrodną matką i spróbuję :)
gdzie kupić ekstrakt waniliowy?
Np. tu Najlepiej zrobić sobie taki ekstrakt samodzielnie, będzie taniej i bez dodatku karmelu tu.
Napaliłam się strasznie na knedle dla mojego alergika … i poniosłam kulinarną klęskę :-( ledwo się posklejały a z tych które ulepiłam fazę gotowania przeżył jeden! buuu
w smaku są po prostu SUPER! dużo bardziej delikatne niż klasyczne knedle. tylko mam jeden problem: część mi się rozwaliła podczas gotowania. dlaczego? za słabo je zgniotłam? albo za mocno? albo może za długo gotowałam? sama nie wiem…
Rewelacja!!!!
Nie miałam dziś śliwek, ale zrobiłam ciasto z przepisu i uformowałam takie kluseczki jak kopytka. Podane z jogurtem z miodem, posypane cynamonem.. Od razu zniknęło z talerza i konieczna była dokładka:)
Jutro kupię śliwki to będą knedle.
Dzięki za świetny przepis.
Pyszne, choć przy ich lepieniu potrzeba rzeczywiście sporo cierpliwości. Schłodzenie ciasta w lodówce rzeczywiście bardzo pomaga. Jedną partię trochę przegotowałam i kilka się rozkleiło, te gotowane do 5 minut były całe.
Ile nerwów straciłam przy lepieniu to moje….
nie udalo mi się niestety. ulepiłam tylko jednego i zajeło mi to ok pół godzinki.
Ale wyglądają pysznie…. dobrym pomysłem jest ulepienie samych kulek i podanie ich np z cynamonem
Trzeba mieć morze czasu aby je zrobić
Do Kasi: Może gotowałaś na zbyt dużym ogniu i troszkę za długo ?
Do mamyStasia: ważne aby ciasto schłodzić, wtedy łatwiej się lepi. A podczas gotowania należy zwrócić uwagę, aby płomień nie był za duży.
Do Ani: Polecam schodzić ciasto, to naprawdę je uspokoi i łatwiej się je lepi. Poza tym lepiej robić knedle mniejsze, wsadzając do środka pół lub nawet ćwiartkę śliwki (wszystko w zależności od wielkości śliwki).
Hurrraa!!! :-) przez przypadek odkryłam jak je łatwo ulepić :-) aż dokupiłam śliwki i zrobiłam jednak knedle. Wystarczy mieć wilgotne ręce więc przed ulepieniem knedla moczyłam ręce w misce z woda :-)
Córka sie nimi własnie zajada i napewno będą często gościć na moim stole
Do Ani: to super !
Muszę to napisać: UWIELBIAM TEGO BLOGA. :-) Magdaleno, bardzo Ci dziękuję za Twoje świetne pomysły, a mój syn jeszcze bardziej…! ;-) Ja właśnie poszukuję takich zdrowych patentów, a przy tym smacznych. Naprawdę super. :-)
Do Anuli :-) Nie ma za co :-) Bardzo się cieszę i jest mi niezmiernie miło :-)
te knedle to rewelacja , są przepyszne
Część z nich się rozpadła – mimo, ze zrobiłam je małe, pilnowałam gotowania na małym ogniu. A te co się ugotowały…dziecko momentalnie zmieniło z breje na talerzu i zjadło jak zwykłą jaglankę z owocami…
Olu, może kasza była za rzadka? Albo za długo gotowałaś? Ja ostatnio dostałam nawet od jednej z czytelniczek zdjęcia ze zrobionymi przez nią knedlami. Nic się jej nie rozpadło i była bardzo zadowolona.
Mi się również nie udały, rozpadły się podczas gotowania. :( Jakiś mam zły dzień dziś, to może dlatego? :(
A tak lubię tego bloga.
Do dzieckaziemi: Może troszkę za rzadka kasza? Można dodać troszkę więcej mąki ziemniaczanej. Albo za duży ogień?
Faktycznie ciężko się lepią. Ale wpadłam na ten sam pomysł co Ania. Co jakiś czas zwilżałam ręce wodą i ciasto podczas lepienia robiło się wilgotne, co ułatwiało formowanie kulek. I nabierałam ciasto łyżeczką, tak aby miało jak najkrótszy kontakt z ciepłą skórą rąk. Wkładałam nie ćwiartkę, tylko kawałeczek dosłownie śliwki, bo ćwiartka wychodziła ciągle z knedla. Inaczej musiałabym robić wielkie ‘knedlasy’ , które nie zmieściłyby się do buzi mojego malucha. A on lubi takie ‘kulki’ pochłaniać w całości i gryźć dopiero w buzi. No i trzeba z zegarkiem w ręku pilnować, aby gotowały się 4 minuty, za pierwszym razem rozwaliły się z tego powodu. Warto jednak próbować, bo knedle są pyszne:)